Zorbing, bumper ball czy bubble soccer? Czym się różnią dmuchane kule
Bubble soccer, bumper ball i bubble football to ta sama gra, a zorbing to zupełnie inna zabawa. Porównujemy je punkt po punkcie i podpowiadamy, co wybrać na imprezę.
Spis treści
Bubble soccer, bumper ball, bubble football, zorbing, loopy ball. Jeśli szukasz atrakcji na imprezę, te nazwy mieszają się w ogłoszeniach i w wynikach Google. Część z nich oznacza dokładnie tę samą grę, a jedna to zupełnie inna zabawa. Wyjaśniamy, czym się różnią i co tak naprawdę zamawiasz.
W skrócie: dwie różne zabawy
Wszystkie te nazwy sprowadzają się do dwóch aktywności:
- Bubble football, bubble soccer, bumper ball i loopy ball to jedna i ta sama gra. Zakładasz dmuchaną kulę na górną część ciała, nogi zostają na zewnątrz i grasz w piłkę z innymi graczami.
- Zorbing to staczanie się w zamkniętej kuli, najczęściej ze zbocza albo po wodzie. Jesteś w całości w środku, nie biegasz i nie grasz w piłkę.
Słowo „zorbing” często pada też jako potoczna nazwa bubble footballu, stąd całe zamieszanie. Poniżej porównanie punkt po punkcie.
| Bubble football / bumper ball | Zorbing | |
|---|---|---|
| Jak wygląda kula | Otwarta u dołu, obejmuje głowę i tułów, trzymasz się jej na szelkach | Zamknięta, podwójna: mniejsza kula w większej, z warstwą powietrza pomiędzy |
| Gdzie są nogi | Na zewnątrz, możesz biegać i kopać piłkę | W środku, nie masz kontaktu z podłożem |
| Na czym polega | Gra zespołowa: mecz, zbijak, pojedynki | Toczenie się ze zbocza, po płaskim terenie lub po wodzie |
| Ile osób | Cała grupa naraz, zwykle 6–16 graczy | 1–3 osoby w jednej kuli |
| Gdzie | Boisko, park, hala, ogród | Specjalny tor, zbocze albo zbiornik wodny |
| Skąd się wziął | Norwegia, 2011 | Nowa Zelandia, 1994 |
Bubble football, bubble soccer i bumper ball: jedna gra, wiele nazw
Gra zadebiutowała w 2011 roku w norweskim programie telewizyjnym „Golden Goal”, prowadzonym przez Henrika Elvestada i Johana Goldena. Miała być żartem, a w ciągu kilku lat rozeszła się po Europie, Nowej Zelandii i Stanach Zjednoczonych. W każdym kraju przyjęła się inna nazwa:
- Bubble football to nazwa, pod którą gra upowszechniła się w Europie.
- Bubble soccer to ta sama gra po amerykańsku, bo w USA piłka nożna to „soccer”.
- Bumper ball nawiązuje do zderzaka („bumper”) i dobrze oddaje to, co dzieje się na boisku. W Polsce ta nazwa jest bardzo popularna: w Google wpisuje ją około 1300 osób miesięcznie, a „bubble football” około 880.
- Loopy ball to nazwa, pod którą grę poznaliśmy w Niemczech. Od niej wzięła się nazwa LoopyBall.
Po polsku mówi się też po prostu o piłce nożnej w kulach albo o dmuchanych kulach. Niezależnie od nazwy zasada jest ta sama: kula zakrywa głowę i tułów, a Ty biegasz, zderzasz się z przeciwnikami i próbujesz strzelić gola.

Jak zbudowana jest kula do bubble footballu
Kula jest przezroczysta, z otworem na dole. W środku ma szelki i uchwyty na ręce, dzięki którym trzyma się na graczu, nawet gdy ten robi salto po zderzeniu. Warstwa powietrza w ściankach amortyzuje uderzenia i upadki, dlatego gra jest bezpieczna także dla osób, które na co dzień nie uprawiają sportu.
Czym jest zorbing
Zorbing wymyślili w 1994 roku w Nowej Zelandii Andrew Akers i Dwane van der Sluis. Pierwszą kulę zbudowali w garażu, a działalność komercyjna ruszyła pod koniec 1995 roku. Kula do zorbingu, czyli „zorb”, to w praktyce dwie kule jedna w drugiej, oddzielone warstwą powietrza. Osoba w środku jest zapięta pasami albo swobodnie turla się we wnętrzu.
Najpopularniejsze odmiany zorbingu to:
- zjazd ze zbocza, czyli klasyczna forma z Nowej Zelandii,
- water zorbing, czyli toczenie się albo chodzenie w kuli po wodzie,
- wyścigi na płaskim torze.
Zorbing to krótka atrakcja dla jednej, dwóch osób. Nie ma w nim gry zespołowej ani rywalizacji z innymi uczestnikami na boisku.
Skąd się bierze pomyłka
Obie zabawy łączą przezroczyste, dmuchane kule, więc na zdjęciach wyglądają podobnie. Do tego jedna z odmian ma nazwę zorbing football i to właśnie ona sprawia, że słowo „zorbing” często oznacza w ogłoszeniach zwykły bubble football.
Gdy wpisujesz w Google „zorbing Warszawa”, możesz więc trafić zarówno na tor do staczania się w kuli, jak i na wynajem kul do gry w piłkę. Przed rezerwacją warto sprawdzić, czy nogi zostają na zewnątrz kuli. Jeśli tak, to bubble football.
Co wybrać na imprezę
To zależy od tego, czego oczekujesz.
Bubble football, jeśli:
- organizujesz wieczór kawalerski, integrację firmową albo urodziny,
- chcesz, żeby grała cała grupa naraz, a nie po kolei,
- zależy Ci na rywalizacji, drużynach i śmiechu przez godzinę lub dwie,
- nie masz dostępu do zbocza ani wody, a masz kawałek trawy, boisko albo halę.
Zorbing, jeśli:
- szukasz krótkiej, jednorazowej atrakcji dla pojedynczych osób,
- jesteś w miejscu, gdzie działa tor do zorbingu.
Na imprezy grupowe prawie zawsze lepiej sprawdza się bubble football. Każdy gra jednocześnie, a prowadzący dobiera gry do grupy: od klasycznego meczu, przez zbijaka, po obronę jubilata albo pana młodego.
Bubble football w Warszawie
LoopyBall to bubble football w Warszawie, czyli gra w kulach z nogami na zewnątrz. Gramy w Centrum Futbolu Warszawianka na Mokotowie: rezerwujemy boisko, przygotowujemy 10 kul, bramki i piłki, a prowadzący poprowadzi 3 gry. Zorbingu ze zboczem nie organizujemy.
Chcesz dowiedzieć się więcej? Zobacz, jak się gra w bubble football, sprawdź cennik albo przeczytaj najczęstsze pytania. Jeśli planujesz większy event, do kul możesz dołożyć dmuchane atrakcje.